Licealistka Laura i lodzik w lasku

loading...


Zdecydowałem się opisać tutaj kilka moich doświadczeń. Na początek znajomość z Laurą.

 Było to jakiś czas po przerwaniu przeze mnie blisko dwu, albo trzyletniego związku. Nie miałem ochoty znowu wiązać się na stałe przez dłuższy czas. Miałem jednak potrzeby ciała, których masturbacja nie mogła zaspokoić. Nic nie poradzę, że jak chyba większość ludzi lubię seks. Zacząłem rozglądać się zatem za jakimiś kontaktami erotycznymi, także takimi za pieniądze. Być może duża część tu zgromadzonych wyśmiałaby taki pomysł, ale ja naprawdę nie miałem ochoty angażować się choćby w zwykły podryw, Zależało mi na konkretnej akcji, a że na pieniądze nie narzekałem, uznałem, czemu nie?

 Zaglądałem na różne portale z kontaktami towarzyskimi. W końcu moją uwagę przykuł jeden. Dziewczyna w wieku licealnym, podpisała się jako Laura. Napisała, że oferuje spotkania za zapomogę finansową. Uznałem, czemu by nie spróbować zagadać? Byłem ciekaw co z tego wyniknie. Napisałem zatem, że jestem zainteresowany.

 Ku mojej satysfakcji odpisała mi. Nawiązaliśmy kontakt, przeszliśmy na GG. Zaczęliśmy w pewnym momencie gadać tak naprawdę o wszystkim i o niczym, wymieniać się linkami do śmiesznych filmików i innych bzdur. Było sympatycznie. Spodobało mi się to, Laura podeszła do sprawy normalnie, nie stawiając między nami jakiejś niewidzialnej bariery. Widać, że oprócz kasy zależało jej także na tym, żeby nawiązać przyjacielską relację. Oczywiście obgadaliśmy też szczegóły spotkania. Ponieważ w tamtym okresie nie dysponowałem specjalnie lokum umówiliśmy się po prostu na lodzika w plenerze, w małym lasku niedaleko drogi szybkiego ruchu w Katowicach. Szybka, konkretna akcja.

 Otrzymałem jej zdjęcie żeby rozpoznać się na ulicy. Wiedziałem, że jest niczego sobie, jednak nie podejrzewałem nawet jak śliczna okaże się w realu. Po zdzwonieniu spotkaliśmy się przed galerią katowicką. Była cudowna, szczupła, lecz nie chuda o drobnym biuście, wąskiej talii i zgrabnym tyłku. Napisała, że ma 17 lat, ale kto wie, może była o rok młodsza. Niższa ode mnie, miała długie nogi, które świetnie wyglądały w obcisłych dżinsach. Drobna buzia o ślicznym małym nosku, do tego ciemnobrązowe oczy i takie same włosy, sięgające połowy pleców. Na myśl, że zabawię się zaraz z taką sztuką od razu mi stanął, ciekawe czy już wtedy to zauważyła.

 Przywitaliśmy się i udaliśmy w stronę gdzie namierzyłem dogodne miejsce na schadzkę. Idąc dalej  rozmawialiśmy ze sobą. Cieszyło mnie, że gada się z nią równie dobrze co na GG. Tematy może nie do końca mi siadały, ona dużo gadała o szkole, ocenach, to już jednak były rzeczy, które miałem dawno za sobą, ale cieszyło mnie, że nie milczy, nie traktuje tego spotkania jak czegoś mechanicznego i jedynie okazji do szybkiego podreperowania finansów. 

 Gawędząc doszliśmy na miejsce. Był to zagajnik po drugiej stronie drogi szybkiego ruchu. Przeszliśmy przez ulicę i weszliśmy między młode brzózki i krzewy. Po chwili oddaliśmy się od drogi i chodnika na tyle, że zapora z roślinności skutecznie kryła nas przed wzrokiem przechodniów i kierowców. Mogliśmy przejść do rzeczy.

 Żeby było ciekawiej Laura sama z siebie zaczęła się rozbierać. Zdjęła dżinsową kurteczkę i koszulkę. Moim oczom ukazał się śliczny, płaski brzuszek z uroczym pępusiem. Miała biały stanik, którego również szybko się pozbyła. Moim oczom ukazały się cudowne, nastoletnie piersi, malutkie z różowymi brodawkami. Nie hamując się już więcej wyciągnąłem ku nim dłonie. Nie oponowała, uśmiechnęła się lekko, a ja ścisnąłem delikatnie jej cycuszki. Były jędrne jak soczyste jabłka prosto z sadu. Zacząłem rozpinać spodnie, nie mogłem już dłużej wytrzymać. Ona drgnęła wpatrzona w moje krocze. Odciągnąłem bokserki i wyjąłem wyprężonego fiuta. Stojąc przy mnie ujęła go w dłoń i zaczęła mi trzepać. Myślałem, że jestem w niebie, zajmuje się mną młodziutka, śliczna dziewczyna o wyglądzie niewiniątka, ale już z pewnym doświadczeniem, o czym się dowiedziałem z rozmów na GG. Jak z tym było naprawdę przyszło mi się zaraz przekonać.

 Laura uśmiechnęła się do mnie i cały czas marszcząc mi freda uklęknęła przede mną. Wiedziałem co zaraz nastąpi. Dziewczyna przymknęła oczy i bez ceregieli zaczęła mi ssać. Myślałem, że odlecę. Jej małe usteczka zacisnęły się na mojej wyprężonej pale. Nie kłamała mówiąc, że zna się na rzeczy. Może i młodziutka, ale zdążyła już nauczyć się sztuki robienia dobrego loda. Poruszała głową, a połowa mojego kutasa raz po raz znikała w jej buzi. Odgarniała cały czas długie włosy żebym miał dobry widok na tę cudowną scenę. Czułem jak jej wargi opinają ciasno mego fiuta. Było idealnie, bez przygryzania, nie za szybko, nie za wolno. W pewnej chwili otworzyła oczy i nawiązała kontakt wzrokowy. W jej spojrzeniu widziałem satysfakcję, że sprawia mi przyjemność. Byłem już coraz bliżej wystrzału, ale chciałem żeby to trwało dłużej. Wyjąłem penisa z jej ust i wskazałem na moje jądra. Ochoczo przystąpiła do pieszczot worka. Lizała go i ssała mi raz jedno, raz drugie jajko. Poklepałem ją mokrym fiutem po policzku, zostawiając na nim błyszczący ślad. Uśmiechnęła się do mnie. Jej usta były mokre od śliny i prejakulatu, ich kropelki kapały na jej cudowne, nastoletnie cycusie.  

  W końcu uznałem, że nie wytrzymam dłużej, złapałem ją oburącz za głowę i wszedłem mocno w jej malutkie usteczka. Westchnęła lekko zaskoczona, ale poddała się mojej dominacji. Szybkimi ruchami bioder zacząłem posuwać jej buźkę. Cały czas patrzyła się na mnie swoimi pięknymi oczami. Wspaniale było czuć nad nią władzę, wiedzieć, że wystarczy jeden za szybki, zbyt gwałtowny ruch żeby zaczęła się krztusić moim kutasem. Miałem to o czym zawsze marzyłem, moją prywatną lodziarkę, którą mogę wykorzystać do woli. Małą, nastoletnią spermopijkę. Przechyliłem jej głowę i wszedłem trochę z boku. Moja pała odznaczyła się na jej policzku. Kontynuowałem posuwanie w jej śliczną buźkę. Laura nie cofała się, nie miała odruchu wymiotnego, naprawdę nie kłamała mówiąc, że miała doświadczenie w temacie.

 Powoli zbliżałem się do końca. Moje ruchy robiły się coraz szybsze, kutas wsuwał i wysuwał się z jej gorących, obślinionych ust, z których kącika popłynęła strużka powstałych w czasie naszego stosunku soczków i popłynęła jej po brodzie. Zastanowiłem się przez sekundę gdzie skończyć, w jej ustach, czy może spuścić się na te piękne oczka. A może cycuszki? Uznałem ostatecznie, że taki dobry lachociąg zasługuje na porządny posiłek. Wszedłem ostatni raz w jej usteczka mocniejszym ruchem i wystrzeliłem. Fala ciepła zalała moje lędźwia w spaźmie orgazmu. Czułem jak strzelam jej do buzi. Laura utrzymała ładunek bez oporu choć zmrużyła na moment oczy, nie spodziewając się widać aż takiej ilości. Wyjąłem kutasa z jej ust. Nastolatka zebrała się w sobie i głośno przełknęła moje nasienie. Uśmiechnąłem się i wytarłem jej usta wierzchem dłoni. Pocałowała ją.

– To co? Chcesz się spotykać tak regularnie? – zapytała. Przytaknąłem z ochotą.

 Gdy już wytarliśmy się i ubraliśmy dałem jej stówkę. Ucieszyła się, mówiąc, że będzie mieć na książki do szkoły. To była dobra inwestycja. Później spotkaliśmy się jeszcze raz, niestety dalej kontakt się urwał. Być może Laurka skończyła z seks spotkaniami za kasę. Wspominała, że chce pójść po szkole na medycynę. Gdziekolwiek jest teraz życzę jej szczęścia. Na pewno nigdy nie zapomnę najlepszego loda w moim życiu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *