Nieplanowane seks szkolenie

loading...

Nieplanowane seks szkolenie. Aleksandra dostała skierowanie na 5 dni szkolenia w Warszawie, nie było jej to na rękę jednak w końcu to podnoszenie swoich kwalifikacji więc potwierdziła swój udział. Na miejsce przybyła pociągiem następnie taksówka przywiozła ją pod hotel. Na recepcji została poinformowana o “współlokatorze”: – świetnie…pomyślała pewnie jakaś głupia pinda z którą się będę musiała męczyć. Otrzymała kartę do pokoju i pojechała na swoje piętro. Próbując otworzyć drzwi do pokoju, zauważyła że drzwi są otwarte. Kiedy weszła do środka, zauważyła na krześle znajomą koszulę a jej uszu dobiegł odgłos lejącej się wody pod prysznicem. Otwarła nieśmiało drzwi od łazienki…jej oczom ukazał się kompletnie nagi Michał który brał prysznic, niewiele myśląc zrzuciła z siebie ciuchy i wskoczyła do kabiny. Zaskoczyło go to bardzo jednak on wiedział z kim dzieli pokój. Odwrócił się do niej, złożył soczystego całusa i powiedział: -Umyjmy się tylko, pogadamy w pokoju. I rzeczywiście kąpiel przebiegła “grzecznie” chociaż widok nagiej Aleksandry doprowadził go do solidnej erekcji, swoją drogą nie tylko on był podniecony zaistniałą sytuacją. Po wyjściu z kąpieli Michał wytłumaczył wszystko Aleksandrze. Powiedział, że sam wszystko zaplanował oraz, że przez całe szkolenie będzie miała wyjątkowo dużo okazji aby “odzyskać” majteczki. Poszli razem na dół do restauracji na obiad, podczas obiadu Aleksandra, dyskretnie drażniła jego męskość stopą, każdy kęs jedzenia wyglądał jakby oplatała jego nabrzmiałego penisa ustami, każdy łyk był podsumowany zalotnym oblizaniem ust. Dla Michała było to za wiele, nie wytrzymał. Wstał, włożył rękę do kieszeni by zamaskować “namiot” i szepnął jej do ucha : – czekam przy windach, a na górze tak Cię zerżnę, że będziesz piszczeć. Aleksandra aż poczerwieniała po tych słowach. Po kilku chwilach była już przy windzie. W windzie byli sami. Wtopił się w jej usta tak jakby chciał ją zjeść a rękami masował krągły tyłeczek. W końcu dojechali na piętro, niemal biegiem udali się do pokoju. Zatrzasnęli drzwi i znowu zaczęli się namiętnie całować i pieścić swoje podniecone ciała. Co chwilę na podłodze lądowała czyjaś garderoba. Aleksandra została w samej bieliźnie a on, całkiem nago prezentował swój nabrzmiały organ. Wzięła go w usta i zaczęła lizać i ssać, ręką bawiła się jego jądrami. Michał podciągnął ją do góry i całując zdjął jej biustonosz i zerwał koronkowe czarne stringi. Pchnął na łóżko by dopaść się jej szparki która smakowała wyśmienicie, idealnie gładka i słodka jak miód. Lizał, wkładał palce, ssał koralik. Aleksandra wiła się pod nim z rozkoszy. Kiedy poczuł, że nie ma co zwlekać podniósł się z ziemi i powiedział: – wypnij się maleńka…to nie będzie seks to będzie rżnięcie Lekko zmieszana spełniła jego polecenie. Ten zaś bez ceregieli wbił się w nią aż do końca i rozpoczął miarowe posuwanie od tyłu. Za każdym razem wbijał się do końca by zaraz wyjść niemal całkiem. Aleksandra jakby sama się dobijała, widać że było jej dobrze. Kiedy zaczęła słodko pojękiwać, Michał wymierzył solidnego klapsa, krzyknęła… ale był to krzyk rozkoszy. Nie chciał jej do tego przyzwyczajać i jego ręce były niemal wszędzie. Nabijając na swoją męskość to masował jej szparkę, to szczypał piersi by czasem nawet przykryć swoim ciałem i gryźć w ucho albo lizać po szyi. Aleksandra zaczęła krzyczeć: – oooo tak!!! rżnij mnie, jestem Twoja To tylko podkręciło Michała, obrócił ją na plecy, wszedł w nią klasycznie i namiętnie całując starał się doprowadzić partnerkę na szczyt, położyła nogi na jego na ramionach. Przyspieszył a jej mocno urywany oddech zdradzał że jest bliska finału. Kilka głębokich pchnięć i głośny krzyk Aleksandry wypełnił hotelowy pokój. Wyszedł z niej i wymowną miną wskazał aby dokończyła ustami. Ta zaś najlepiej jak mogła pieściła go ustami. Nie musiała długo czekać by ciepły strumień nasienia zalał jej usta. Spełnieni położyli się na łóżku. Aleksandra oparła się na łokciu i powiedziała: – jedne stringi mi wziąłeś, inne potargałeś muszę coś wymyślić jak mi zrekompensujesz seks szkolenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *